Dla ludzi

Nauka przez całe życie

Jak powinna wyglądać oferta edukacyjna? Co zrobić, by odnaleźć się na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy? Specjaliści radzą, by z jednej strony dostosowywać ofertę do nowych potrzeb, a z drugiej rozwijać w uczniach uniwersalne kompetencje, które przydadzą się im niezależnie od tego, w jakim zawodzie będą w przyszłości pracować.

Bezpowrotnie minęły czasy, gdy zdecydowana większość z nas pracowała w jednym, wyuczonym zawodzie przez całe życie. Dziś prawie połowa Polaków nie znajduje pracy zgodnej ze swoim wykształceniem. Potwierdzają to m.in. wyniki raportu Barometr Rynku Pracy, przeprowadzonego w 2017 r. przez instytut Millward Brown dla firmy Work Service.

Rynek pracy i rynek edukacji

Z najnowszego Barometru Rynku Pracy VIII możemy natomiast się dowiedzieć, że brak ofert dla osób z danym wykształceniem jest wciąż zdecydowanie największym problemem podczas szukania zatrudnienia. Są to zjawiska niekorzystne zarówno dla samych pracowników, jak i dla całej gospodarki. Winę za ten stan rzeczy często zrzuca się na nieodpowiedzialne wybory edukacyjne młodych ludzi. Jednak ich wybory przynajmniej częściowo wynikają ze słabo rozwiniętego doradztwa zawodowego, ale też są uzależnione od oferty na rynku edukacyjnym. Jeśli nie jest ona dopasowana do zmieniającego się rynku pracy, odsetek osób niewykorzystujących swojego wykształcenia będzie rosnąć. Co warte zauważenia, jednym z wniosków ze wspomnianego wyżej badania jest też ten, który mówi, że osoby pracujące w wyuczonym zawodzie są bardziej zadowolone ze swojej sytuacji i zarabiają więcej. Dlatego maksymalne dopasowanie oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy opłaca się wszystkim.

Niedostosowanie programów nauczania szkół do potrzeb pracodawców jest sporym problemem w całej Polsce wynikającym z nieprzemyślanych długofalowych zmian polityki edukacyjnej w latach 90. XX w. i na początku XXI w. Zmieniły się wówczas aspiracje i wybory edukacyjne, co było spowodowane promowaniem zdobywania wyższego wykształcenia oraz dyskredytacją szkolnictwa zawodowego. Jego odbudowa nie może jednak polegać na prostym wznowieniu działalności szkół zawodowych i techników. Dziś absolwent zawodówki to wysoko wykwalifikowany specjalista (czytaj tekst: „Fachowiec pilnie poszukiwany”). Bez pomocy pracodawców oraz znacznego wsparcia finansowego z zewnątrz szkoły nie są w stanie nadążyć za szybko zmieniającym się rynkiem pracy. Dlatego, aby rynek edukacyjny lepiej odpowiadał na potrzeby rynku pracy, Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego 2014-2020 wspiera wprowadzanie innowacyjnych programów kształcenia, programy edukacyjne we współpracy z pracodawcami, organizację praktyk i staży oraz kursy przygotowujące do egzaminów kwalifikacyjnych. Pomocą objęta jest również edukacja osób dorosłych chcących zdobyć nowe kompetencje i ponownie znaleźć swoje miejsce na rynku pracy.

Uczestnicy debaty „Drapieżny pracodawca czy bezbronny absolwent? Szkoła przetrwania na rynku pracy” (od lewej): Elżbieta Szymanik, zastępca dyrektora ds. Europejskiego Funduszu Społecznego w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych; Joanna Średnicka, dyrektor zarządzającej Pracowni Gier Szkoleniowych; Tomasz Sieradz, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie; Elżbieta Gąsiorowska, wiceprezes zarządu Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego SA, Paweł Czerwony z Cybernetic Technologies Netictech SA i Artur Andrysiak, członek Zarządu Agencji Rozwoju Mazowsza. Fot. Franek Mazur
W debacie „Drapieżny pracodawca czy bezbronny absolwent? Szkoła przetrwania na rynku pracy”, którą poprowadził Artur Andrysiak, członek Zarządu Agencji Rozwoju Mazowsza, wzięli udział (od lewej): Elżbieta Szymanik, zastępca dyrektora ds. Europejskiego Funduszu Społecznego w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych; Joanna Średnicka, dyrektor zarządzającej Pracowni Gier Szkoleniowych; Tomasz Sieradz, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie; Elżbieta Gąsiorowska, wiceprezes zarządu Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego SA i Paweł Czerwony z Cybernetic Technologies Netictech SA. Fot. Franek Mazur

 

Dostosować się i wygrać

O tym, jak dobrze wykorzystać szansę na zmianę oferty edukacyjnej i lepsze dopasowanie jej do zmieniającej się rzeczywistości, dyskutowali podczas 8. Forum Rozwoju Mazowsza uczestnicy debaty „Drapieżny pracodawca czy bezbronny absolwent? Szkoła przetrwania na rynku pracy”. Uczestniczący w niej Tomasz Sieradz, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, zauważył, że za zmianami na rynku pracy często nie nadążają nawet pracodawcy, a co dopiero organy prowadzące szkoły. Otwieranie nowych kierunków kształcenia przebiega opornie – również z tego względu, że niekiedy są one uruchamiane nie pod potrzeby lokalnych pracodawców i rynku pracy, lecz dla nauczycieli, by chronić ich miejsca zatrudnienia. Takie szkoły są niekonkurencyjne, a uczniowie wybierają je coraz mniej chętnie. Jednak, jak zauważyła Elżbieta Szymanik, zastępca dyrektora ds. Europejskiego Funduszu Społecznego w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych, samorządy już odkryły brutalną prawdę, że aby powstrzymać spadek liczby uczniów w szkołach, należy starać się, by oferta edukacyjna była coraz lepsza i bardziej atrakcyjna. By ze szkół wychodzili gotowi pracownicy, a nie klienci urzędów pracy.

Popyt na naukę w dobrych szkołach zawodowych, zapewniających najlepsze kierunkowe wykształcenie, jest równie duży jak na wiodące licea ogólnokształcące. Jak wspomniał Tomasz Sieradz, żeby się do nich dostać, trzeba mieć wyniki końcowe i z egzaminu gimnazjalnego na poziomie jak do bardzo dobrej szkoły średniej. Drogą dla szkół do osiągnięcia tego efektu jest współpraca z pracodawcami, którzy są w stanie zaoferować naukę praktyczną zawodu na specjalistycznych, nowoczesnych i często bardzo drogich maszynach. Korzystają obie strony – uczniowie, którzy zdobywają nowe umiejętności, oraz pracodawcy otrzymujący gotowych, wyszkolonych pracowników, których nie trzeba już douczać. Drugą, równoległą drogą są Fundusze Europejskie, skutecznie wspierające szkolnictwo już w poprzedniej perspektywie finansowania. Na rozwój szkolnictwa na Mazowszu przeznaczono wówczas ponad miliard złotych, z czego 273 mln zł na szkolnictwo zawodowe, a 26 tys. młodzieży odbyło staże i praktyki u przedsiębiorców.

Jak mówi Elżbieta Szymanik, w obecnej perspektywie jest mniej pieniędzy na edukację, lecz mimo to oferta jest bogata. Duży nacisk położono na projekty, w których uczniowie pogłębią swoją wiedzę z dziedziny szeroko rozumianych technik informacyjno-komunikacyjnych, np. internetu rzeczy, sztucznej inteligencji i technologii 5G. W Osi Priorytetowej X Edukacja dla rozwoju regionu realizowanych będzie ok. 300 projektów. Widoczne są zmiany w stosunku do ucznia, np. stypendia przyznaje się nie tylko za wyniki w nauce i ewentualnie sytuację bytową, ale również za innowacyjność. Spośród absolwentów szkół zawodowych wywodzą się osoby bardzo kreatywne, często autorzy innowacyjnych start-upów. Mówiła o nich Elżbieta Gąsiorowska, wiceprezes zarządu Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego SA, wspominając również, że konieczność dostosowania oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy dotyczy także państwowych wyższych szkół zawodowych.

Eksperymentowanie na jednym ze stoisk podczas 8. Forum Rozwoju Mazowsza. Fot. Franek Mazur
Eksperymentowanie na jednym ze stoisk podczas 8. Forum Rozwoju Mazowsza. Fot. Franek Mazur

 

Odkryć i pokierować

Oczywiście szkoła zawodowa nie jest wyborem dla każdego, ponieważ indywidualnie należy znaleźć drogę najlepszą dla siebie. Chodzi o to, by na jak najwcześniejszym etapie pomóc dokonać właściwego wyboru, odkryć kompetencje i predyspozycje. Jak tłumaczył Tomasz Sieradz, wciąż jest to problem, bo młodzi ludzie zbyt często wybierają szkołę, kierując się aspiracjami rodziców lub chęcią przedłużenia młodości. Potem zderzają się z rzeczywistością i nie potrafią się w niej odnaleźć. Pomocne w odkrywaniu talentów i predyspozycji są coraz częściej stosowane już w najmłodszym wieku techniki oparte na grach. Inną ich funkcją jest zainteresowanie najmłodszych naukami ścisłymi i późniejszym kształceniem w tym kierunku. Jak podkreśla Paweł Czerwony z Cybernetic Technologies Netictech SA, twórcy gier i aplikacji do nauki kodowania, one doskonale kształtują kompetencje potrzebne na dzisiejszym rynku pracy.

Jednak nawet najlepiej dostosowana do aktualnych potrzeb oferta edukacyjna nie daje stuprocentowej pewności utrzymania się na rynku pracy. Równie ważne jak twarde umiejętności są cechy i kompetencje, które zdaniem Joanny Średnickiej, dyrektor zarządzającej Pracowni Gier Szkoleniowych, decydują o sukcesie w zmieniającej się rzeczywistości, czyli zaangażowanie, umiejętność współpracy, a przede wszystkim zdolność i chęć do ciągłego uczenia się.

Marek Rokita